Następny przystanek - Astana


W końcu jest tranzytowa wiza do Rosji, znalazła się zaginiona w akcji 20 kilowa paczka serwisowa dla La Poderosy. Wymienione opony i oliwa, zrobiłem dzisiaj pierwszy raz porządne espresso od dwóch miesięcy, jest moc ! rura Astana, tam wiza Mongolia i dawaj, dawaj w step ! auuu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz