6000km

Gorączka minęła. Gorączka podróży trwa.
Dotarłem na wschodni Kraniec!
Czas obrać kierunek na zachód.
Rezygnuję z pierwotnego planu powrotu koleją transsyberyjską. Wsiadam na La Poderosę. Przede mną 6000km rosyjskiego asfaltu.
Na Pełnej!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz